piątek, 12 lipca 2013

Budapeszt latem

12-07-2013

W środę się pochwaliłam się, że mam kartę Wizzair-a, dzisiaj jest piątek i mam bilety do Budapesztu za 108 zł. Wylot 12 lipca, powrót 14 lipca

Ceny biletów w Budapeszcie tu
 

O Budapeszcie można znaleźć mnóstwo informacji w internecie i wielu przewodnikach. Mój wydały Bezdroża w 2009 :)

Bardzo miły wyjazd, nic nie organizowałam tylko bilety kupiłam.

W Budapeszcie, na lotnisku, w punkcie Poczty na II piętrze,  kupujemy bilety na autobus 200E, którym dojedziemy do metra numer 3, niebieska linia, stacja Kobanya-Kispest. Oj, bardzo stare wagoniki. Tu kupujemy kolejny, po małym kluczeniu i szukaniu, bilet na całą komunikację. O cenach biletów można poczytać tu.

Wysiadamy na Deak. Idziemy zwiedzać Synagogę - 3000 Ft. Bilet składa się z czterech części. I cz. Synagoga - z angielskojęzycznym przewodnikiem, II cz. Muzeum też z przewodnikiem, III cz multimedialna sala, IV cz nie zwiedziliśmy:)


wtorek, 18 czerwca 2013

Rzym i Watykan

24-05-2013
Hmm, zastanawianie sie nie trwało długo. Lecimy do Rzymu 18 -21 czerwca, 3 noce w wiecznym mieście. Cena biletu 228 zł, nie jest to najtaniej, ale co tam, wykorzystam maksymalnie urlop.

05-06-2013
Czas ucieka, a my bez dachu nad głową. Trzeba się wziąć za szukanie i rezerwację noclegu. Długie szukanie miejsca, takiego, które będzie do zaakceptowania na nocleg dla dziecka. Znalazłam :) Przez booking.

Hotel Acropoli ten - pokój 4 osobowy (+ dziecko) na 3 noce 243 EURO ze śniadaniem :)


niedziela, 21 kwietnia 2013

Zaanse Schans - rowerem :)

Będąc w Holandii wypada spróbować pojeździć rowerami. Znalazłam tanią wypożyczalnię, wypożyczyłyśmy rowery, z hamulcem w pedałach, i w drogę. Ach, zakupiłyśmy jeszcze mapę rowerową. Bardzo fajnie zrobione ścieżki rowerowe, tylko mapy nie potrafiłyśmy czytać :) ale dopytałyśmy napotkanych ludzi i dotarłyśmy do Zaanse Schans

sobota, 20 kwietnia 2013

Jest port wielki jak świat co się zwie Amsterdam

Zima wokoło i oprócz nart nie mam żadnych pomysłów.
...to może Rzym? Drogo. Bruksela? szukam tanich połączeń, jest coś ma początku kwietnia. Zastanawiam się za długo, zdrożało.To może Amsterdam. Szukam na tanim lataniu. Jest coś za 190 PLN .Bierzemy, ale tak bez przekonania. Nie, to nie drogo... Mija kolejny dzień i... znów zdrożało. Szukam tydzień później. Jest coś za 136 PLN. Uzbierałam nas 4 osoby i kupuję. Przy tej okazji kupuję kartę Wizzair club, z kartą za 130 zł bilety wyszły taniej niż bez karty. Karta będzie na inne okazje. Mamy bilety do Eindhoven - 20-23 kwietnia.

Z Eindhoven jest autobus (za 40 EUR w dwie strony) do Amsterdamu.

Dzisiaj przyszła kolej na rezerwację noclegu. Wyszukiwanie na forach, w necie. Jest kilka bardzo tanich hosteli, tylko powoli zaczynają kończyć się w nich miejsca. Trzy noce to nie dużo, wiec każde warunki są do przyjęcia. Wybór padł na Meeting Point Hostel. 3 noce w 18-to osobowej sali mamy za 63,25 EUR.i poleciałyśmy.

Bilety na autobus AirExpressBus do Amsterdamu można kupić na lotnisku 24 EURO (w dwie strony 40 EURO). Po 1,30 h jesteśmy w Amsterdamie,

W hostelu mamy zgłosić się około 15-tej, wiec teraz mamy czas na spacer. Idziemy Damrak do placu Dam. Zaczynamy kluczyć uliczkami, nad kanałami i łazimy zachwycone.

W planie 3 dniowej wycieczki mamy pomiędzy chodzeniem wzdłuż i wszerz kanałów
Muzeum haszu i marihuany - 9 EURO
Wypożyczenie Rowery - 7,85 EURO
Skansen
Wystawa Van Gogha tym razem gościnnie w Hermitage Amsterdam bilet 15 EURO

kup mnie, kup mnie... na pamiątkę :)

sobota, 7 lipca 2012

Ayr na koniec szkockiej podróży.


Z Fort William wyjeżdżamy rano autobusem do Glasgow. W Glasgow przesiadamy się i kolejnym autobusem jedziemy do Ayr. 


W informacji turystycznej Ayr okazało się, że tu nie ma hosteli, są tylko B&B. Na mapce miła pani zakreśliła kilka ulic, gdzie są. 
No cóż. Idziemy na kawę tzn Ewa piła kawę. Porównałyśmy mapę z folderem promującym okolicę i poszłyśmy na poszukiwanie noclegu.

Znalazłyśmy. Miła pani Helen, zaprowadziła nas do dużego pokoju. Zachwycił nas. Po wszystkich noclegach w hostelach ten wygląda jak w pałacu :) Zostawiłyśmy plecaki i idziemy na spacer nad Morze Irlandzkie a dokładnie nad Zatokę Firth of Clyde. Jest odpływ a na plaży mało muszelek ale za to dużo meduz. Spacerujemy po mieście. Czas pomyśleć co na kolację? Ryba i frytki. Tym razem na wynos. W każdym miejscu ryba z frytkami smakuje inaczej. Idziemy znów nad morze. Frytkami dzielimy się z mewami/rybitwami. Nie wiem co tam latało, ale głodne było. Wracamy do pubu i zaczyna się ostatni wieczór w Szkocji, przy muzyce na żywo i piwie szkockim.

 

piątek, 6 lipca 2012

Wejście na Ben Navis!

Dzisiaj Ben Navis. Wieczorem sprawdziłyśmy w internecie, co tam dojeżdża. Autobus. Na przystanku okazało się, ze nie ma takiego, ale i tak troszkę podjechałyśmy, reszta pieszo. 


Pogoda piękna, słoneczny dzień, w sam raz na spacer na szczyt. Wyczytałyśmy, że przeciętny turysta wchodzi na szczyt 4 godziny. Ja po 2 godzinach nie wiedziałam czy iść dalej czy sobie odpuścić, (miałam w pamięci moje nijakie wchodzenie na Zawrat) a jak ja później zejdę. Odpuściłam, Ewa poszła.

czwartek, 5 lipca 2012

Fort William i coś z Harrego Pottera

Rano w Stirling wsiadamy w autobus do Fort William. 

Przepiękna podróż. Najpiękniejsze widoki są gdy przejeżdżamy przez Glen Coe. Cudownie, dech zapiera. Żałowałyśmy, że autobus się nie zatrzymuje, abyśmy mogły się spokojnie pozachwycać, pospacerować zrobić zdjęcia.

  

 



środa, 4 lipca 2012

Dollar i jego Castle Campbell

Dzisiaj ze Stirling jedziemy autobusem do Dollar aby zobaczyć najpiękniej położony zamek szkocki. Znajduje się na wzgórzu doliny Dollar i około 1,5 od miejscowości Dollar. Prowadzi do niego malownicza ścieżka. Idziemy na spacerek do zamku Campbell. Wspinamy się pod górę. Zaczyna padać. Mocno padać. Leje. Jesteśmy na zamku. Jest to średniowieczna twierdza z XV w. powstała aby pokazać bogactwo rodziny Campbell. Przepiękny widok na dolinę Dollar i na góry Ochil. Obok zamku znajduje się ładny ogród z miejscem na piknik. 

 





W kasie wita nas miły pan: witam w piękne szkockie lato: ) Kupujemy bilety i pytamy kiedy przestanie padać. On spogląda na zegarek i odpowiada: w sierpniu

wtorek, 3 lipca 2012

Stirling i jego niespodzianki

Z Edynburga do Stirling jedziemy pociągiem. 

Stirling miasto w środkowej Szkocji, 11.09.1297 miała miejsce bitwa wygrana przez powstańcze siły szkockie pod dowództwem Williama Wallace'a.
W hostelu zostawiamy bagaże i idziemy na spacer na zamek. 
 

Zamek w Stirling to drugi najważniejszy po Edynburgu zamek z bogatą historią. Najstarsza wzmianka pochodzi z  1110r pełnił funkcję rezydencji królewskiej. W 1124 zmarł tu król Szkocji Aleksander I. Twierdza wiele razy przechodziła z rąk szkockich w angielskie. Po raz ostatni Szkoci odbili zamek w 1342r. W zamku koronowana była m.in. Maria I (z rodu Stuartów) Królowa Szkotów  1542- 1567.

 Jest 20:00. Pod zamkiem niespodzianka. Impreza promująca Stirling. Dziewczynki tańczą szkockie tańce, po chwili dołączają do nich dudziarze i mamy koncert kilku osobowego zespołu dudziarskiego. Dudy piszczą, za nami mury zamku, przed nami widok na dolinę, a w oddali Wallace Monument.