Niechcący w internecie znalazłam link do Caminito del Rey (tu link do mapki, a tu opis ścieżki na wiki El_Caminito_del_Rey ) i wrzuciłam dla żartu na nasze forum i co się okazało? Że wszyscy, no prawie wszyscy chcą iść. Już nie interesuje ich zwiedzanie malowniczo położonej Ronda. Już nie chcą wcześniej dojechać do Sevilli. Wszystkich ciągnie na ścieżkę, którą w 1921 roku przeszedł się król Alfonso XIII. Którą wybudowano na potrzeby budowy zapory. Którą budowano przez 4 lata (1901-1905). Ścieżka była atrakcją turystyczną do 2000 roku, kiedy to po kilku wypadkach zamknięto ją. Na szczęście została odrestaurowana czyli została wybudowana nowa ścieżka ponad starą ścieżką. W marcu 2015 została udostępniona dla zwiedzających. Trzeba o niej więcej poczytać. Wszyscy zachwalają i uważają, że nie jest taka straszna. Na stronie (klik i klik na Entrada General) zakupiłam bilety i od razu je wydrukowałam. Zauważyłam, że łatwiej jest kupić bilety na stronie hiszpańsko języcznej. Bilety są na godzinę, grupy wpuszczane są co 30 min, nie wiem jak liczna może być grupa. Gdy kupowałam dla naszej ósemki było dostępnych jeszcze 17 biletów na godz 10:30. Bilet kosztuje 10 €+1,55€ za autobus, który odwiezie nas do parkingu - ścieżka nie zatacza koła. Na blogach była informacja, że teraz wejście jest tylko od strony północnej i na bilecie też jest na czerwono: acceso norte czyli od Ardales.