Nie udało nam się zrealizować planowanego rejsu przez Bajkał, tak więc musimy do Ułan Ude dojechać pociągiem. Musimy! bo bilety powrotne do Moskwy mamy z Ułan Ude a gdy w Ułan Ude nie wsiądziemy do pociągu to nasze bilety przepadną. Coś trzeba wymyślić, musimy zmienić plan. Wymyśliliśmy nowy rewelacyjny plan i postaramy się go zrealizować., czyli wracamy do Irkucka, jedziemy pociągiem do Ułan Ude ale zrobimy sobie postój w Sludjance.
Wieczorem pani Nadieżda załatwiła, aby marszrutka do Irkucka przyjechała po nas, pod dom. Jak to zrobiła? Zadzwoniła do kierowcy i spytała dlaczego nie chce po nas przyjechać? On zechciał :) Rano mamy więcej czasu na pyszne śniadanie, które zamówiliśmy u gospodyni.
Na śniadanko była miedzy innymi pyszna ryba. Na drogę dostaliśmy coś w rodzaju bułki z nadzieniem. Mniam. Chwila na pożegnanie i pakujemy się do marszrutki. Następnie marszrutka podjechała na przystanek w centrum po resztę podróżnych i możemy jechać do Irkucka. Przeprawa promem i wyspa już za nami. Gdy zaczęliśmy zbliżać się do Irkucka na drodze pojawia się śnieg. Na poboczu znajdują się spore zaspy, a jest 20 czerwca. W drodze powrotnej również jest przystanek przy bistro na obiad.