sobota, 12 lipca 2014

Heviz i jezioro termalne

Znajomi kupili grupon z ofertą hotelu w Heviz. All inclusiv. Hmm, czy to dla mnie taki wyjazd? Nic nie robienie, pod nos podane? Och, czasami można poleżeć na leżaku nad basenem :)

Heviz miasto klik i o jeziorze klik 

Kompleks basenowo leczniczy nad jeziorem Heviz


poniedziałek, 12 maja 2014

Florencja

Rano śniadanie w hostelu z produktów polsko włoskich. Dzisiaj już mamy w czym zrobić kawę lub herbatę - mamy zakupione pamiątkowe kubeczki a ci, którzy nie mają, kupują kawę w recepcji/barze. Nadal nie mamy talerzy.

Po śniadaniu idziemy na stację kolejową. Wczoraj wieczorem sprawdziliśmy, o której mamy pociąg. Bardzo często. Bilet 7,90 Euro. Kupujemy bilety w automacie. Znajdujemy pociąg, kasujemy bilety przed wejściem do pociągu. Podróż trwa około godziny.

Florencja. W automacie biletowym sprawdzamy, o której mamy pociągi powrotne. Są często. Ustalamy, którym pociągiem wracamy i tego się będziemy trzymać.

Santa Maria Novella

Mamy mapę Florencji, którą otrzymaliśmy na lotnisku w Pizie, z zaznaczonymi największymi zabytkami. Zwiedzanie czas zacząć. Zaczynamy od kawy pod Santa Maria Novella :) Zwiedzanie SMN - 5 Euro. Kilka zdjęć frontu i wchodzę do środka. Polecam. Nie mogłam za bardzo się włóczyć, bo reszta grupy czekała na mnie. Czekała i nie czekała. Kawałek reszty poszedł za mną oglądać SMN.


niedziela, 11 maja 2014

Cinque Terre

Dzisiaj Cinque Terre. Jadąc od La Spezia mijamy miasteczka: Riomaggiore, Manarola, Corniglia, Vernazza i Monterosso. My wybralismy do zwiedzania trzy: Riomaggiore, Vernazza i Manarola

Wczoraj sprawdziliśmy, o której mamy pociąg do La Spezia. Rano, około godziny 8-ej. Szybkie śniadanie i wymarsz na dworzec. Kupujemy bilety w automacie  (7,10 Euro). Pociąg do La Spezia odjeżdża z peronu 1 "coś tam coś". Na forach naczytałam się, aby bilety kasować przed wejściem do pociągu. Kasujemy :)

W La Spezia zastanawiamy się co dalej, gdyż plan wczorajszy przy dzisiejszej pogodzie nie wypali. Wczorajszy plan: Jedziemy do Riomaggiore. Zwiedzamy, wsiadamy na statek, płyniemy do kolejnej wioski, zwiedzamy. Jedziemy do kolejnej, zwiedzamy. Albo wchodzimy na szlak wzdłuż wybrzeża i maszerujemy :) 
Jedziemy do Riomaggiore (2,10 Euro). Wyczytałam, że początki miasta sięgają XII w. Ukształtowanie terenu wymusiło budowanie wysokich, smukłych kamienic "w kształcie wież, które nazywa się case torri".

 W informacji turystycznej bierzemy ulotki z godzinami odpływu statków. Idziemy do portu. Czekamy robiąc zdjęcia i zachwycając się malowniczą wioską. Jednak w  Riomaggiore nie wsiadamy na statek. Pogoda kiepska, duża fala i statki nie pływają. :( Riomaggiore jest bardzo ładne. Zdjęcia w internecie są prawdziwe. Wioska wygląda super! Szkoda tylko, że Via dell' Amore była zamknięta :( cinqueterre.a-turist.com-the blue path


sobota, 10 maja 2014

Piza

Dziś jest 6.03.2014, zaczyna być cieplej. Dziwne myśli zaczynają mi chodzić po głowie. Wyjechać, wyjechać i jeszcze raz wyjechać. Nie, że siedzę w domu i się nudzę. Wyjechać trochę dalej. Zobaczyć coś nowego. I z tego myślenia wziął się pomysł na Cingue Terre, a że to blisko Pizy i Florencji to może tu i tu ;-)

Gdzieś w internecie widziałam zdjęcia miasteczek Cingue Terre, spodobały mi się.
Lot też niezbyt drogi. Info do przyjaciół... i jedziemy... w maju. Leci nas 8 osób.
Lecimy 10 maja i wracamy 13 maja.

Warszawa Modlin - Piza - 10 maja 2014 - 12:55 - 15:15
Piza - Warszawa Modlin - 13 maja 2014 - 10:05- 12:25

Bilety już są (243,50zł).

Teraz nocleg. Najtaniej znalazłam w Hostel Piza pokój 4 os to 12,25 Euro/os rezerwacja przez Hostelbookers.com. Bezpośrednio na stronie hostelu jest troszeczkę taniej czyli 11,64 Euro, jest też informacja o braku ograniczenia wieku i że bielizna pościelowa w cenie :)

Rano, tuż przed 12:00, spotykamy się na lotnisku Warszawa Modlin. Każdy z nas inaczej dojeżdżał. Ja z Warszawy pociągiem i autobusem za 13 zł (8+5), wyszło taniej niż na bilet lotniskowy za 15 zł (tu co nie co). Na stronie lotniska jest informacja możliwościach dojazdu.

Szybka odprawa i stoimy w kolejce, O! Ryanair ogłosił, że pierwsze 90 osób zabiera ze sobą bagaż na pokład, a pozostałe osoby oddają do luku bagażowego :) bez opłat. Po 2 godzinach lądujemy w Pizie.



poniedziałek, 9 września 2013

sobota, 7 września 2013

Bergamo - Dolne Miasto i Górne Miasto - przepiękne miasto

Hmm...., wystarczy spotkać się ze znajomymi, powspominać i... planować nowe podróże. Mediolan jest wynikiem takiego spotkania. Lecimy tam we wrześniu od 07-ego do 10-ego. Teraz czytamy o mieście wszelkie informacje znalezione w internecie.

Po rozmowie ze znajomymi, którzy tam byli szybciutko kupiłam bilety na Ostatnią Wieczerzę. Jak dobrze, że wracamy o 10 wieczorem. Dostępne bilety były tylko na 10.09 w godzinach popołudniowych. Zdążymy obejrzeć Ostatnią Wieczerzę i dotrzeć na lotnisko. Bilety rezerwowałam z dużym wyprzedzeniem, a i tak nie było w czym wybierać. Udało mi się kupić 3 bilety z ostatnich 6-u,  na godz 15:30 ( z przewodnikiem :) po 11,50 EUR. Normalne, bez przewodnika, są tańsze, ale tylko te były dostępne :( Aby kupić bilet założyłam konto na stronie Vivaticket.it klik bo nie znalazłam innego sposobu zakupu. Po zakupie przez stronę Vivaticket.it dostałam na maila voucher, do wydrukowania. Odbiór biletów z voucherem i trochę wcześniej (chyba z 1 godz).

Kolejny etap - rezerwacja noclegu. W Bergamo czy w Mediolanie? W Mediolanie można znaleźć tańsze... Znalazłam nocleg w hostelu EURO Inn B&B za 16,33 Euro za noc ze śniadaniem. Zobaczymy.

Wieczorem o 20:25 lądujemy w Bergamo. Kupujemy bilet na autobus do Mediolanu. W hali przylotów jest kilka stanowisk z ofertą taniego - 5 EUR - dowozu do... gdzie kto chce. Najszybciej, o 20:45, odjeżdża Terravision. Kupujemy bilet w dwie strony - 9 EURO czyli oszczędność 1 EURO :)

Wjeżdżamy do Milano. Nie jesteśmy zachwycone widokami z okien autobusu. Po około godzinie jesteśmy pod Dworcem Głównym. Teraz rzut oka na mapę i idziemy do hostelu. Ciepło, na ulicach sporo ludzi, zaczyna nam się podobać. Około 22 zaczynamy być bardzo głodne. Decydujemy, że przed zakwaterowaniem idziemy coś zjeść. Decyzja pada na Bar przy Piazza Morbegno.  Pizza i piwo - kolacja :) Sprawdzam na mapie, okazuje się, ze hostel jest tuż obok. Dla nas 3 zarezerwowałam miejsca w 7 osobowej sali, dostajemy pokój 2 osobowy, z łazienką,  z dwoma dostawkami :) i z dziewczyną. Chwila na rozpakowanie i idziemy na spacer. Okazuje się, że zgubiłam mapę. Gdzie? Pomiędzy barem a wyjściem z pokoju? Nie wiem gdzie :)

Spacer super, cieplutko i całkiem ładnie :)

środa, 14 sierpnia 2013

Stavanger... i fiordy jadły mi z ręki

14-08-2013.
Środa wieczorem, dzwoni do mnie Magda: „Mamy za mały plecak na bagaż rejestrowany. Nie zmieszczą się nam wszystkie rzeczy. Nawet taśmą nie połączymy tych wszystkich elementów, które pozostają niespakowane”. Chwila namysłu i zabieram moją największą torbę. Przepakujemy się w pociągu albo na lotnisku…
Wsiadam do pociągu na Wschodniej, na Centralnej dosiadają Magda i Mariusz. Pociąg zapakowany maksymalnie. Chyba wszyscy nad morze jadą. Gdańsk Główny – 4:30. Na lotnisko jedzie 210 i N3. Nie zdążymy, czas dojazdu zbyt długi. Bierzemy taksówkę. Na lotnisku przepakowaliśmy się w dużą torbę, do niej przyfoliowaliśmy namiot i to wszystko nadaliśmy, jako jeden bagaż. Teraz wypijamy napoje i zajadamy kanapki i możemy przejść na drugą stronę. Lot jak to lot, bez zakłóceń :) Chwilę przed lądowaniem za oknem ukazał się cudowny widok, fiordy z lotu ptaka, no może samolotu, ale i tak cudne, och jak cudne.
15-08-2013
Lądujemy w Sola koło Stavanger. Na lotnisku odbieramy samochód (tylko w Sixt były jeszcze dostępne małe autka , gdy zdecydowaliśmy się na wypożyczenie).
Pogoda nie zapowiada się zbyt optymistycznie, na nasze 3 dni pobytu, tylko dzisiaj ma świecić słońce, no może jeszcze w sobotę? Plan na dzisiaj - na Preikestolen! Czyli skorzystamy z promu pomiędzy Stavanger i Tau. W notatkach z internetu nie możemy znaleźć promu o dobrej godzinie. Zmiana planów, pojedziemy na Kjeragbolten! Nawigację ustawiamy na Lysebotn, bo to niedaleko Kjeragbolten. Jedziemy i tylko ochy i achy słychać na to co nas otacza. Wokoło pięknie. Nawigacja doprowadziła nas do Lauvvik, czyli na prom. Czy to najkrótsza droga do Lysebotn? Chyba nie. Najkrótsza, ale na Preikestolen. Stoi tu kilka samochodów w kolejce na prom do Oanes. Hmmm, czyżby coś płynęło? Coś czego nie znaleźliśmy w ulotkach? Ustawiliśmy się w kolejce. Tyle osób nie może się mylić. Okazało się, że ten prom krąży pomiędzy dwiema miejscowościami, Lauvvik i Oanes. Bilet dla 3 osób i auta 119 NOK. Czyli mamy farta, dzisiaj Preikestolen.
fiord z promu

piątek, 12 lipca 2013

Budapeszt latem

12-07-2013

W środę się pochwaliłam się, że mam kartę Wizzair-a, dzisiaj jest piątek i mam bilety do Budapesztu za 108 zł. Wylot 12 lipca, powrót 14 lipca

Ceny biletów w Budapeszcie tu
 

O Budapeszcie można znaleźć mnóstwo informacji w internecie i wielu przewodnikach. Mój wydały Bezdroża w 2009 :)

Bardzo miły wyjazd, nic nie organizowałam tylko bilety kupiłam.

W Budapeszcie, na lotnisku, w punkcie Poczty na II piętrze,  kupujemy bilety na autobus 200E, którym dojedziemy do metra numer 3, niebieska linia, stacja Kobanya-Kispest. Oj, bardzo stare wagoniki. Tu kupujemy kolejny, po małym kluczeniu i szukaniu, bilet na całą komunikację. O cenach biletów można poczytać tu.

Wysiadamy na Deak. Idziemy zwiedzać Synagogę - 3000 Ft. Bilet składa się z czterech części. I cz. Synagoga - z angielskojęzycznym przewodnikiem, II cz. Muzeum też z przewodnikiem, III cz multimedialna sala, IV cz nie zwiedziliśmy:)


wtorek, 18 czerwca 2013

Rzym i Watykan

24-05-2013
Hmm, zastanawianie sie nie trwało długo. Lecimy do Rzymu 18 -21 czerwca, 3 noce w wiecznym mieście. Cena biletu 228 zł, nie jest to najtaniej, ale co tam, wykorzystam maksymalnie urlop.

05-06-2013
Czas ucieka, a my bez dachu nad głową. Trzeba się wziąć za szukanie i rezerwację noclegu. Długie szukanie miejsca, takiego, które będzie do zaakceptowania na nocleg dla dziecka. Znalazłam :) Przez booking.

Hotel Acropoli ten - pokój 4 osobowy (+ dziecko) na 3 noce 243 EURO ze śniadaniem :)