sobota, 9 października 2021

Alberobello i Grotte di Castellana - wycieczka z Bari

 Alberobello i Grotte di Castellana w miejscowości Castellana Grotte.

Dzisiaj również mamy jesienną pogodę trochę pada, trochę mży lub chwilami nie pada.

Do Alberobello z Bari można dojechać pociagiem. Obecnie linia kolejowa jest w remoncie więc jest autobusowa komunikacja zastępcza. Autobus, a nawet kilka autobusów czekają tuż obok dworca kolejowego Bari Centrale przy Via Giuseppe Capruzzi.. Bilety kupujemy w kiosku obok przystanku autobusowego. Do zakupu czterech biletów potrzebny był dowód osobisty jednej osoby.

Podczas jazdy autobusem, to tu, to tam, w miejcowościach, na polach, pojawiały się pojedyncze dziwne okrągłe domki.

Wysiadamy w Alberobello razem z innymi turystami idziemy do domków trulli, do dziwnych, malutkich, okragłych domków. 

Trulli w Alberobello to domy zbudowane z kamienia wapiennego, na planie koła lub kwadratu. Najciekawszym elementem domku są szpiczaste dachy w formie stożkowej, które układane były bez zaprawy i utrzymują się w całości jedynie dzięki własnemu ciężarowi. Na dachach znajdują się różne symbole a ściany są pomalowane na biało. Tego typu domki wznoszono z uwagi na kwestie podatkowe. Kiedyś w Apulii pobierano podatki wyłącznie od solidnych, murowanych, wykończonych domów, tak więc mieszkańcy trulli nie musieli płacić bo ich domy nie wygladały solidnie a dach można było szybko rozebrać i dom wygladał na niewykończony. Wiek budynków określa sie na 200-300 lat, pierwsze są z XIIIw. Trulli wpisane są na Listę Światowego dziedzictwa UNESCO.  

Pierwszy widok na domki jest z tarasu widokowego. Niesamowity widok. Przed nami rozpościera się mała dzielnica śmiesznych, okrągłych domków ze stożkowymi dachami. Czujemy się jak w bajce. Z opisu w internecie wiemy że znajduje się tutaj domek bliźniaczy, domek z balkonem i wiele innych stary domków, które są zamieszkane lub znajdują się w nich sklepiki, restauracje, kawiarnie. W dzielnicy domków jest również kościół w stylu domków, trafiliśmy na ślub. 



domek z balkonem

dziwny symbol

dom bliźniak





dziwne symbole na dachach




 Z Alberobello jedziemy oglądzać Grotte di Castellana. Wsiadamy w pociąg a następnie przesiadamy sie w autobus, ktory zawozi nas prawie pod samo wejście do groty.

Wiecej o grocie www.grottedicastellana.it

Jaskinia ma 3348 m długości, maksymalna głębokość wynosi 122 m. Panuje w niej temperatura około 16°C. Najbardziej charakterystyczne miejsca to La Grave - tuż przy wejściu i  La Grotta Bianca najdalej położone miejsce, do którego docieramy.

Aby kupić bilet do jaskini, musiałysmy okazać paszporty covidowe, wypełnić druczek z informacjami o nas i założyć maseczki. Po jaskini oprowadza dwóch przewodników. Jeden z przodu opowiada a drugi na końcu wycieczki pilnuje aby ktoś się nie zgubił gdy zacznie podziwiać . W jaskini nie można robić zdjęć, oprócz pierwszej groty, ale przez cały spacer tylko słychać było jak przewodnicy proszą o nierobienie zdjęć. Spacer trwa trochę ponad godzinę a do góry, do wyjścia zawozi nas winda.


Z Jaskini pomaszerowałysmy do stacji kolejowej w Castellana Grotte, to tylko i aż 2 km. Aż, ponieważ zaczął padać deszcz. Na stacji było dziwnie pusto, ale automaty biletowe działały i kupiłyśmy bilety do Bari. Jednak gdy dwa pociągi, które miały przyjechać nie przyjechały ani nie podjechała komunikacja zastępcza, zaczełyśmy się martwić. Przy pomocy googla translatora porozmawiałyśmy z miłą Włoszką a ta nam wytłumaczyła, że komunikacja zastępcza nie zajeżdza na dworzec, tylko zabiera pasażerów z ulicy i wyjaśniła nam, gdzie jest przystanek. Szkoda, że na dworcu nie było takiej informacji. W deszczowy październikowy wieczor nawet w Apulii nie jest ciepło i czekając na połączenie do Barii trochę zmarzłyśmy. Wieczorem byłyśmy w Bari. Jak dobrze, że nasze mieszkanie miało klimatyzację to wysuszyłyśmy ubrania.


piątek, 8 października 2021

Bari klimatyczne miasto w Apulii

Co by tu zrobić jesienią? Wpadłyśmy na pomysł, aby polecieć na chwilę do Bari. Bilet jest tani więc tylko pozostaje nam skorzystać z oferty.

Po południu jesteśmy w Bari na lotnisku. Nikt nam nie sprawdza paszportów covid-owych. Z lotniska kierujemy się w stronę metra. Metrem możemy dojechać do centrum Bari. 

Nocleg mamy zarezerwowany w jednej z bocznych uliczek Nowego Miasta. Idąc na nocleg robimy jeszcze zakupy. Wieczorem wychodzimy z apartamentu aby zjeść kolację i trochę pozwiedzać. Lekko mży. Kolację jemy w jednej z polecanych na innych blogach restauracji. Jedzenie przepyszne. Deszcz trochę ustał, więc idziemy zwiedzać miasto. Idziemy nadmorską promenadą a potem skręcamy w boczne uliczki. Bari nocą nawet w deszczu jest urocze.  Uliczki są klimatyczne i zachęcają do spacerowania.









Kolejny dzień spędziłyśmy w Alberbello i Groto Castello.

Trzeci dzień pozostawiłyśmy sobie na dalsze zwiedzanie Bari,  a tu nadal pada. Gdy trochę deszcz ustał idziemy zwiedzać miasto i coś zjeść. Dzisiaj zobaczymy więcej starego miasta w Bari. Nawet trafiliśmy na panie, które wyrabiają słynny w Apulii tradycyjny makaron w kształcie "uszek" – orecchiette. Panie siedzą w oknach lub przed domami i można zobaczyć w jaki sposób makaron jest robiony, można do kupić "bezpośrednio od producenta", co jest atrakcją starego miasta (Bari Vecchia), bo całe stare miasto jest przepełnione straganami z makaronem lub oknami w których panie go robią i sprzedają.